To takie włoskie

Pizza, espresso, mafia i Sophia Loren. Natychmiast wiadomo, o jakim kraju mowa. A co może powstać z połączenia tych ikon w jedną całość, pokrytą krwistoczerwonym lakierem? Poznajcie ?Italię”.
Wciśnięcie czerwonego guzika ?engine start” na kierownicy budzi demona rozpartego w aluminiowym łożu tuż za twoim karkiem. Gardłowy ryk rozbrzmiewa z potrójnego wydechu i po sekundzie zapada zaskakująca cisza. Tak jakby siedzia-się w samym oku cyklonu. Ferrari 458 Italia to następca modelu F430. Ale zostało ochrzczone dodatkowym imieniem, poza cyframi oddającymi pojemność i liczbę cylindrów w silniku. Szef firmy – markiz Luca di Montezemolo – określił je mianem ?Hołdu dla Wioch”. Razem oznacza to, że nie jest to zwykła kontynuacja. To nowa epoka.
Italia

458 jest technologiczną i mechaniczną rewolucją Ferrari. Zbudowano je w oparciu o przestrzenną ramę wykonaną ze stopów aluminium opracowanych w przemyśle lotniczym. Elementy poszycia także są z aluminium (dach ma grubość 1 mm, maska 1,1 mm) a belki wzmacniające w drzwiach – z konglomeratu aluminiowo-litowego. Opracowano nowe lekkie zawieszenie, zmodyfikowano silnik pochodzący z modelu California, który teraz kręci się do niewiarygodnych 9000 obr./min, generując 127 KM z 11 pojemności. Do tego zamontowano dwusprzęgłową skrzynię biegów 0 czasie reakcji poniżej 50 milisekund i wykorzystano rozwiązania aerodynamiczne zabronione w Formule 1 – elementy odkształcające się pod wpływem przepływu strumienia powietrza (skrzydełka w przednim wlocie powietrza).

?Italia” już od podstaw była projektowana jako samochód nowej generacji włoskiego koncernu. Jest pierwszym modelem stworzonym wyłącznie z myślą 0 dwusprzęgłowej, 7-biegowej skrzyni i pierwszym, nad którym od szkiców pracował siedmiokrotny mistrz świata Fl – Michael Schumacher Z myślą 458″ opracowano całą elektronikę wspomagającą kierowcę, a z myślą o kierowcy – stworzono kokpit tego Ferrari.
Ferrari Italia

Inżynierowie firmy do granic odchudzili 8-cylindrowy silnik, by zmniejszyć masę. Opracowano dwustopniowy system wtrysku bezpośredniego, poprawiający osiągi i ograniczający spalanie. Z Formuły 1 zaczerpnięto technologię DLC, specjalnej powłoki minimalizującej zjawisko tarcia, którą pokryto cylindry. Zastosowano też pompę oleju o zmiennej geometrii. Wszystko po to, by stworzyć najbardziej ekologiczne i oszczędne Ferrari w historii marki.

To niesamowite, jak przyjaznym i miejskim samochodem może okazać się to auto. Gigantyczny moment obrotowy i doskonale spisująca się skrzynia biegów sprawiają, że ?458″ prowadzi się zwinnie i delikatnie. Cichutko szemrzące V8 i 7. bieg włączony przez komputer już przy 1800 obr./min czynią z niego stylowego cruisera.

Ta cisza w komfortowej, wykończonej piękną skórą kabinie jest jednak zwodnicza. Wystarczy mocniejsze wciśnięcie gazu, lub przełączenie ?manettino” w tryb Race, by przejść do świata, dla którego ten samochód stworzono.

Reakcja na gaz jest natychmiastowa a 570-konne, aluminiowe V8 wystrzeliwuje ważące 1485 kg auto w przód z furią i metalicznym rykiem niemal rozrywającym potrójny wydech. Jednak to nie przyspieszenie, a hamowanie i zdolność pokonywania zakrętów są niesamowite. Ceramiczne tarcze Brembo spisują się bez zarzutu w każdych warunkach, czy to na drodze, czy na torze. Do tego dochodzą specjalnie dla tego samochodu opracowane opony, klejące się do drogi jak sweterek do Sophii Loren w ?Bocaccio ‘70″. Ferrari współpracowało przy ich powstawaniu z Michelinem, Bridge-stonem i Pirelli (odpowiadało głównie za zimówki).

Przyzwyczajenia wymaga bezpośredni i bardzo czuły układ kierowniczy, dzięki któremu Italia prowadzi się jak gokart. Przy czym samo kontrolowanie toru jazdy jest niemal dziecinnie łatwe. Dwa obroty kierownicy zamykają pełen zakres wychylenia kół, więc niewielki jej ruch odzwierciedla natychmiastowa zmiana toru jazdy. Dwusprzęgłowa skrzynia doskonale dobiera przełożenia, redukując biegi z ?przegazówką” stawiającą na nogi okoliczne sioła. Po nabraniu doświadczenia można zabrać się za tytanowe łopatki ulokowane pod kierownicą i próbować być lepszym od naprawdę mądrej elektroniki.

Kokpit zorientowano wyłącznie na kierowcę i jego potrzebom go podporządkowano. Centralny zegar to obrotomierz, na dwóch ekranach po bokach można wyświetlić dane z nawigacji, radia i komputera monitorującego status samochodu. W trybie Race komputer poda, czy dogrzane są odpowiednio opony i hamulce, jaka jest temperatura silnika i skrzyni biegów, czy nie dzieje się nic nieodpowiedniego.

Italia
Z kierownicy steruje się większością funkcji samochodu. Na tunelu centralnym ulokowano przyciski skrzyni biegów i elektrycznych szyb.

458 Italia to prawdziwy supersamochód 0 sportowym DNA, ale uniwersalny, pyszny niczym ćwiartka pizzy. Potrafi jednak błyskawicznie zwiększyć ciśnienie, skutecznie zastępując espresso. Mylić się więc będzie ten, kto dostrzeże w nim jedynie kosztowną zabawkę. Mimo wszechobecnej elektroniki i komfortu, potrafi pokazać swoją brutalną stronę. Jak elegancki pan w garniturze od Ferragamo egzekwujący haracz za pomocą kastetu. I jest w nim naturalnie to, co generuje zastrzyk adrenaliny i ukłucie w okolicach lędźwi niemal każdego faceta na widok piękności, od Sophii Loren po Monicę Bellucci.